Wielkie Święto już za nami... 18 stycznia w Ośrodku Kultury w Pielgrzymce odbył się Dzień Babci i Dziadka. I choć w gminie panuje epidemia chorób, to kilkoro zacnych jubilatów odwiedziło nasz Ośrodek. Uroczystość otworzył Łukaszek Dębicki, który pięknym wierszykiem przywitał gości, następnie Pani Małgorzata Semeniuk prowadziła dalszą część uroczystości. Na dzisiejsze spotkanie program artystyczny przygotował młodzieżowy kabaret BEKA - w męskim składzie. Panowie przedstawili opowieść o ludzkim życiu w oparciu o Cztery Pory Roku A. Vivaldiego. Było troszkę wzruszająco, trochę romantycznie, a przede wszystkim wesoło.
Kolejnym punktem programu była muzyczna podróż w czasie. Cofnęliśmy się do lat 60-tych, 70-tych i 90-tych, a Weronika Podsiadło oraz Marcelina Matuszak zaprezentowały nam tańce, jakie były modne w tamtych czasach. Dziewczyny spisały się wspaniale. Wytańczyły również przebój dzisiejszych dystotek - Ona tańczy dla mnie. porwały do tańca rónież młodszych uczestników.
Weronika Podsiadło została dzisiaj oficjalnie zapisana do Kręgu Ludzi z Pasją - czekała na ten moment długo, ale warto było.
W dalszej części programu Ania Chrabąszcz i Łukasz Dębicki wyrecytowali przepiękne wierszyki dla Babć i Dziadków. Ale to jeszcze nie wszystko - namalowali również piękne portrety swoich babć - włożyli w nie dużo serca i starań.
Każdy z przybyłych gości otrzymał również przygotowane przez dzieci optymistyczne, radosne słoneczko, które zabrał ze sobą do domu.
Wesołym punktem programu były również wspólne zabawy i łamańce słowne - młodzież z trudem wymawiała niesamowicie trudne wyrazy - czasem nawet kapitulowała i nie przeczytała skompliwowanych łamańców, lepiej w tej konkurencji wypadli dorośli.
Były również wspólne tańce wnuków i wnuczek z dziadkami i babciami.
Spędziliśmy naprawdę miłe popołudnie. Serdecznie dziękujemy wszystkim za przybycie, a młodzieży i dzieciom za przygotowanie programu artystycznego.
Wszystkim Babciom i Dziadkom składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia, radości i uśmiechu na każdy dzień. Żeby zawsze mogli oni liczyć na wsparcie życzliwych osób.
tekst: S. Dębicki





