Witajcie :) Nie ma w nim rymów, ale są ostanie doznania.
Majowe słońce
Po niewielkich obłokach
przechadzało się
majowe słońce
kłębiących myśli sznur
zakłócał spokój dnia
noc zjawiała się niczym deszcz
zmywając z serca ostry ból
w samo południe słońce rozsypało się na miliony słońc
zabrało radość całemu stworzeniu
a kiedy zeszło na ziemię
żółte plamy rzepaku
przykucnęły obok zielonych łąk
próbując stworzyć pozory normalności
Małgorzata Semeniuk
